W piątek rząd złoży skargę do TSUE w sprawie ACTA2. „Dmuchamy na zimne”

psav zdjęcie główne”Jutro rząd polski złoży skargę do TSUE w sprawie ACTA2. Uważamy, że niektóre artykuły – zwłaszcza obecny 17, dawny 13, czyli popularnie mówiąc związany z filtrowaniem treści to jest artykuł, który zagraża wolności w internecie i jest sprzeczny z podstawowymi wartościami UE dot. wolności słowa, idei, kreowania nowych treści” – poinformował w czwartek wicepremier, minister kultury Piotr Gliński.
Zdaniem wicepremiera ACTA2 jest „regulacją niebezpieczną”, choć na
tyle nieprecyzyjną, że daje możliwość interpretacji. „Choć niestety w
obie strony” – dodał.”Zawsze będziemy bronili się w kraju regulacjami, które będą
wolnościowo interpretowały tę dyrektywę, ale najlepiej byłoby, żeby
została zaskarżona i będzie jutro zaskarżona” – zaznaczył Gliński
podczas zorganizowanej w Łodzi w czwartek konferencji prasowej.Obecny podczas spotkania kandydat PiS do europarlamentu b. minister
spraw zagranicznych Witold Waszczykowski podkreślił, że Polacy mogą
równolegle podjąć próby nowelizacji dyrektywy ACTA2 w Parlamencie
Europejskim.”Nowy parlament zacznie obrady w lipcu i potem na jesieni rozpocznie
się normalna praca – również nad budżetem, który obecnie został
zaprojektowany b. niekorzystnie dla Polski i Europy. Będziemy próbowali
też zmienić tam dyrektywę ACTA2″ – zaznaczył.Waszczykowski przypomniał, że jeśli te środki zawiodą, to na
wprowadzenie dyrektywy w kraju pozostanie jeszcze kilka lat. „Będziemy
to robić w taki sposób, aby zapewnić jak największą swobodę
funkcjonowania internautów” – dodał.Według wicepremiera wprowadzenie ACTA2 w Polsce trwałoby co najmniej
dwa lata – nawet w sytuacji, gdyby polski rząd nie podjął żadnych
działań przeciwko tej dyrektywie.”Ale my wolimy dmuchać na zimne; jutro składamy oficjalną skargę
państwa polskiego do TSUE, a jednocześnie mamy w zanadrzu jeszcze inne
możliwości blokowania lub takiego rozwiązania tej sprawy na poziomie
legislacyjnym, żeby wolność w internecie nie była zagrożona” –
powiedział.”Ta dyrektywa dotyczy ważenia pewnych istotnych wartości – z jednej
strony prawa autorskiego, z drugiej kwestii wolności i związanej z nią
kreatywności, twórczości, innowacyjności. My opowiadamy się zdecydowanie
za wolnością” – podkreślił Gliński.Unijna dyrektywa o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym ma
zmienić zasady publikowania i monitorowania treści w internecie.
Państwa UE mają dwa lata na wdrożenie przepisów. Nowe przepisy wzbudzają
emocje w niektórych państwach UE, m.in. w Polsce, gdzie określane są
mianem ACTA2. Przeciwnicy tych regulacji mają wątpliwości, czy przepisy
nie będą ograniczały wolności słowa w internecie. Nie poparły ich
Polska, Holandia, Włochy, Finlandia i Luksemburg.
>>> Czytaj też: Kaczyński: Przyjęcie euro oznacza straty dla polskich gospodarstw domowych